Mastif -zanim go kupisz

(6 głosów, średnia ocena 4.33 na 5)

 

 

Mastiff versus Mastiff
Jak wybrać i nie dać nabić się  w butelkę
Artykuł dedykuję wszystkim tym , którzy wpadli na pomysł zakupu mastifa licząc na tzw."okazję". I tutaj konkluzja. Wszędzie pełno jest ogłoszeń a rozbieżności cenowe olbrzymie. Licząc na tzw. okazję wybieracie najtaniej. Otóż pojęcie tanio, musi mieć swoje granice i tutaj muszę rozwiać Wasze złudzenia. Dla niektórych będzie to bolesne , niektórzy przeczytają to będąc już po tegoż typu przejściach. Ale dla Was, dla Was którzy to czytacie może jeszcze nie jest zbyt póżno. Zatem najpierw porozmawiajmy o cenach. Za co tak naprawdę płacimy? Mastiff z tzw. renomowanej hodowli w dodatku po Interchampionach lub chociaż jednym z nich to prawdziwa "świeżynka", nie oznacza to wcale że szczeniaki będą niesamiwite za to oznacza w najgorszym przypadku "solidną jakość" i świadomość że "towar" jest z najwyższej półki. Za taką przyjemność należy zapłacić ok.3500-4000zł. Poniżej tej kwoty to tzw. okazja.

Przy czym, nie liczcie ,że hodowca Wam spuści z ceny więcej niż 10 procent. Kolejno mamy zatem mioty po championach. Cena 2500-3500zł. Dalej po tzw. rodzicach rodowodowych (czyli bez tytułów) i mamy odpowiednio 2000-3000zł.
A teraz mówimy o okazjach. Cena zjeżdża do ok. 1000zł. Zwykle jest coś nie tak. Jeśli dacie się na to nabrać to kupujecie sobie kłopot. Kupno psa tek elitarnej i wymagającej rasy jak mastiff to nie kupno samochodu gdzie każdy model wygląda tak samo. Za co płacicie? Za tytuły rodziców ok.5-10 procent, za renomę hodowli ok.5-10%. Reszta to jakość.Jeśli interesuje
Was mastiff ważący 50 kg ,szukajcie okazji. Powiem tylko na zakończenie jedno, ... przy zakupach psa , okazje nie istnieją. Temat ceny mamy za sobą. Porozmawiajmy o jakości.
Artykuł ten napisałem w zasadzie z jednego powodu a jego adresatem są wszyscy Ci którzy "przymierzają" się do zakupu psa tej rasy. Jaki to powód ? Przeczytajcie uważnie dalej ...Nie będzie może krótko i zwięźle ale za to całościowo i dokładnie. Otóż pewnego pięknego dnia ,...odebrałem telefon od bardzo miłego pana. Był podekscytowany, wręcz powiedziałbym zachwycony naszą witryną ale jeszcze bardziej pieskami ... Od słowa do słowa wyszło na to ,że pan byłby zainteresowany kupnem szczeniaka i to w zasadzie od zaraz .... Bardzo szybko nas odwiedził, wpłacił zaliczkę ...problemem było tylko ,że musiał oczywiście poczekać prawie 2 miesiące ponieważ szczeniaczków jeszcze nie było. Po 2-3 tygodniach ten sam miły pan błagalnym tonem prosił o zwrot zaliczki .... Stwierdził ,że ma w tej chwili bardzo trudną sytuację rodzinną i nie będzie w stanie utrzymać pieska. Jak to mówią,... pod naporem żony i być może sumienia : ) zdecydowałem ,że zaliczkę zwrócimy bo przecież różnie w życiu bywa... Stratą było jedynie to ,że po urodzeniu piesków byliśmy zmuszeni odmówić kilkunastu zainteresowanym. Minęło trochę czasu i co się okazało ? Ten sam miły pan ,... dzwoni pewnego dnia z wielkimi pretensjami .... cyt. ...a mówił pan ,że mastif angielski nadaje się do stróżowania a mój pies ma już ponad rok i ciągle leży.... nie interesuje się niczym co dzieje się na posesji... I cóż się później okazało .... otóż pan w swoim wielkim podnieceniu oczywiście moimi pieskami .... kupił szczeniaka od kogoś innego. Wydawało mu się ,że pieski (mastify) to w zasadzie są jak w fabryce samochody.... każdy taki sam i rola kupującego to tylko wybrać najtaniej.
Po dłuższej i szczerej rozmowie przyznał ,że cena u konkurencji była trochę niższa i zdecydował się na zakup gdzie indziej,... tym bardziej ,że pieski były tam wcześniej niż u nas. Pominę również fakt sprzedaży takich piesków w cenach poniżej 1000 zł .... bo albo to dumping albo ich rodzice żywieni są odpadkami ... Jest podstawowa zasada ,którą staram się wpajać początkującym właścicielom szczególnie mastifów angielskich...."czego nie wydacie na jedzenie , wydacie w dwójnasób na lekarza". Ale kontynuując powiem ,że z trudem ukrywałem złość ... ale cóż , cholerykom szybko złość mija.Zadałem mu podstawowe pytanie które zadaję każdemu ?

Czy widział pan rodziców szczeniaka ,jak się zachowują ? jak reagują na obcych ? Odparł ,że tak widział matkę - co prawda nie za bardzo mu się podobała ...a ojca niestety nie .... natomiast zawierzył hodowcy ,że podobno jest cyt "przepiękny" i że szczeniaczek będzie do niego oczywiście podobny a nie do matki.... Postawę hodowcy oczywiście pomijam.... Skarżył się na wiele innych rzeczy , krytykował urodę swojego psiaka. Pewnego dnia nas odwiedził ponownie. Odwiedził też w trochę dziwny sposób .... Wychodząc wieczorem na zewnątrz spostrzegłem stojący kilkanaście metrów wyżej samochód. Apropo to dobry punk obserwacyjny hahah. Wewnątrz oczywiście siedział jakiś nieznany a może znany "pan ktoś". Po dłuższym naszym kontakcie wzrokowym ten "ktoś" wysiadł .... I chyba już domyślacie się kim okazał się "pan ktoś" ? Porozmawialiśmy sobie znów przez ładnych kilka kwadransów.... był przejazdem i postanowił zajrzeć ,oraz jak powiedział cyt "zerknąć jak rosną psiaki?". Zapraszałem do środka ale nie skorzystał ...widać było ,że jest mu bardzo głupio ....Na sam koniec pokazał mi fotkę swojego mastifka. W chwilę potem scharakteryzował go krótko jako cyt. "ciągle leżące , niczym niezainteresowane, tłuste cielę ...." które w niewielu szczegółach przypominało nasze pieski . No cóż .... to nie były moje słowa.A teraz morał tego wywodu ?

O co taki "szum" ? Przeczytajcie koniecznie niżej bo to esencja całości.Otóż mastify angielskie są bardzo zróżnicowaną rasą zarówno pod względem wyglądu, urody aż po cały pakiet cech psychiki które każdy dziedziczy i tylko w niewielkim stopniu kształtuje nabierając życiowych doświadczeń.Nie można jednoznacznie określać ,że mastif angielski jest łagodny bądź nie, nadaje się do dzieci bądź nie i tak dalej i tak dalej.Oczywiście rasę można scharakteryzować przekrojowo,co zresztą bardzo często się robi ale wybierając szczeniaka bezwzględnie należy bazować na wyglądzie i cechach psychiki rodziców (czasem dziadków ale z tym to już dużo większy problem). Do czego zmierzam ? Otóż właśnie do tego ,że np. moje pieski bardzo ładnie stróżują ale to nie znaczy ,że każdy mastif angielski taki właśnie będzie...Wydawało by się ,że kupujący zdają sobie z tego sprawę a jednak w kontakcie z rzeczywistością o tym zapominają i popełniają gafy. Mastify angieslkie są wysoki i niskie (70-90cm), grube i szczupłe (60- 159kg), mają bardzo obwisłą i luźna skórę i przeciwnie, mają piękne przodozgryzy lub niesamowite "cęgi"....Mniej lub bardziej odsłonięte powieki, obfite i ubogie marszczenia na głowach itp.,itd. Tylko wybierać,...ale trzeba to zrobić mądrze.Mastify mogą być potężnymi ,ciężkimi ok. lub nawet ponad 100 kilogramowymi nieruchliwymi olbrzymami -zachwycającymi swoimi gabarytami .... ale mogą również być i tutaj przejaskrawię i mam nadzieję ,że się nie zgorszycie - 70 -80 kilogramowymi ciągle biegającymi, pięknie pilnującymi i reagującymi na "pierdnięcie muchy" psami....Takie właśnie moje psy są...ale każdy wybiera to co bardziej mu się podoba....poza tym odrobina autoreklamy jeszcze nikomu nie zaszkodziła : ). Większość artykułów i wiadomości ,które zamieszczamy na naszej witrynie pochodzi i opisuje nasze pieski i żadne inne.... A teraz może dla rozluźnienia atmosfery i dla Was żebyście państwo mogli sobie porównać zamieszczam kilka fotek .... tym razem dobranych pod kątem tematu artykułu....Więc poniżej macie państwo przekrój rozmiarów i kolorów ...Pozdrawiam. A jeśli zdecydujecie się na szczeniaka od nas ,.....zapraszamy a nasze pieski łatwo na fotkach rozpoznać.


 
Zobacz nasz kanał na youtube
Znajdź nas na FaceBook
Znajdź nas na twiterze