Mamy nasze maluchy, miot Georgiego Mastiff użytkowy dla polskiej rodziny. Zapraszamy

(13 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)

Pręgowane "Złoto" czyli maluchy Georgiego
Od dziś oferujemy nasze mastiffy
W lutym zaczynamy wydawać szczenięta

Zacznę może od tego , że przyszły na świat i już w lutym 2020 szukamy dla nich wyjątkowych rodzin . I tak jak wyjątkowe są one same to nie ukrywajmy ,że właściciele mastiffa to nie są typowi przeciętni ludzie. Właściciele mastiffa są tak wyjątkowi jak i One same. To swego rodzaju magnetyzm i więź ,która powoduje że nie uznajesz już niczego innego. Artykuł jest updatem poprzedniego i jest pisany na jego bazie. Aktualizacja dotyczy jedynie tego że "Mamy Je" i oferujemy do sprzedaży.
Jak to mówią . Raz mastiff , Zawsze mastiff. A
na samym początku zacznę nietypowo. Podziękowania za wspaniałą zdjęciową asystę Izie , Magdzie , Marcinowi , Oli , Igorowi , Jonnie , Mii , Marcelinie . Wspaniałe foty dzięki Wam. Jak w tytule czyli wszystko o pierwszym miocie pręgusów w historii MastineuM. Pręgowany kolor u mastiffa to wielka rzadkość. W Polsce takich miotów pojawia się kilka na dekadę a egzemplarze w tym kolorze obecnie mamy z tego co naliczyłem 3 w naszym kraju ?. Mała uwaga , ilośc kryć nie oznacza ilości miotów, bardzo często suki nie zachodzą. Pamiętajmy o tym ,że plany skojrzeń to nie to samo co powite mioty. Nie liczę natomiast "wypożyczek" oczywiście.
Kolorystyka to jedno i zawsze jest kwestią gustu. W realu takie psy robią niesamowite wrażenie . Ze zdjęć w mojej opinii również. Prawdziwe "Złote Runo" pod warunkiem ,że to rzeczywiście mastiff.

Marzenia same bardzo rzadko się spełniają . Marzenia trzeba spełniać. Pręgowany Mastiffowy Sen , rodził się w naszych głowach i sercach bardzo powoli. Wynikało to głównie z faktu ,że pręgusy które były w zasięgu mówiąc o populacji,  były sporo mniejsze. Tak naprawdę można było je śmiało pomylić ze sporo mniejszym i lżejszym bullmastiffem. Poszukiwania rozpoczęliśmy w 2015 roku i tymże samym dowiedzieliśmy się o bardzo ambitnym i można powiedzieć wręcz "kolekcjonerskim" skojarzeniu naszego znajomego ale dopiero w 2017. Do tego czasu jeśli nawet zdarzył się w Europie taki miot to okazywało się ,że hodowca na nic nie bada i odwrotnie. Jeśli psy w sensie rodzice szczeniąt były przebadane to anatomia , zgodność ze wzorcem i uroda - katastrofa. A co do Zoltana ?
Nasz znajomy z branży ułożył skojarzenie z pięknym i utytułowanym włoskim championem imć ADONE del Fracasso. Wyłożył w ciemno na ryzyku 2500 Euro plus wycieczka i pobyt  we Włoszech. Ryzyko się opłaciło. Pozyskał dla siebie nową krew i zostawił sobie w hodowli jedną z suczek z tegoż miotu. Dlaczego piszę o ryzyku ? Z prostego powodu. Jeśli suka nie zajdzie w ciążę zwykle pieniędzy nikt nie zwraca . Co najwyżej ma się prawo do powtórki skojarzenia i to wszystko. Jeśli reproduktor jest potwierdzony za datę krycia i jego skutek odpowiada w całości właściciel suki.
Od wielu lat nasze hodowla postępowała inaczej. Stworzyło to sytuację w której ludzie potrafili jeździć za granicę , wykładać i ryzykować po 1000-2000  Euro a kryjąc u nas często nie płacili nic dlatego ,że rozliczaliśmy się z efektu. Długi czas poprzez takie postępowanie pogłębialiśmy sami na własne życzenie brak szacunku . Od 2019 roku zakończyliśmy tego typu praktyki. Dla "Swoich" oczywiście mamy nadal "serce na dłoni" i wspaniałe warunki współpracy ale to co było już się zakończyło. A co do ojca naszej Georgiego ? Wspaniały proporcjonalny samiec, super w ruchu  (HDA) , super psychika , rzadki rodowód jak ja naszą  część Europy. Zoltanowi złożyliśmy wizytę po raz pierwszy kiedy miot Georgiego miał 3 miesiące.
O planach naszych skojarzeń i ewentualnych miotów jeszcze będzie sporo ale póki co kilka fotek . Zatem powyżej i poniżej to już dawno przekraczające 110kg czarne nasze "DIABLO" . Goro vel Georgie ma 3 lata jest przebadany na HD/ED/PRa/Cyst.t.III i gotowy do rozrodu. Nie obrażamy się na nikogo więc jeśli macie ochotę na krycie naszymi reproduktorami to śmiało. Mamy nadzieję ,że w 2019 i być może w latach kolejnych zawitają w naszej hodowli jedna może 2 z jego planowanych przez nas córeczek z miotu Georgie i Bogi. Na bazie tegoż psa będziemy starali się wyselekcjonować naszą nową linię hodowlaną.To zależy jeszcze od suczek które będą kryte .Póki co na przyszłą matkę miotu ,który ma pojawić wybraliśmy córkę Mł.Zw.Świata imć BOGRLARKĘ II Korosdombi. Suka ma 85 kg ale jak na ten ciężar posiada niesamowicie mocny kościec. Wspaniałe kątowanie. Perfekcyjna psychika i anatomia. Boglarka a właściwie Cleo prezentuje wszystko ponad średnią a w zasadzie niewiele do samego szczytu jej brakuje. Ktokolwiek widział tą sukę w realu będzie dokładnie wiedział o czym mówię. Szanowni Państwo, jeśli Marcie podobała się Cleo to cała szanowna reszta powinna oniemieć z wrażenia :).
Co do Boglarki a właściwie jak już wspomniałem Cleo. A może "Malutkiej " ? Tak . Wołamy ją "Malutka" :) mimo ,że to naprawdę kawał mocnej BABY. Co to sukcesów wystawowych ? Wygrywała z najlepszymi i często sporo cięższymi. Wygrywała anatomią, ruchem . W jej opisach nie ma słabych cech a suka nie uzyskała nigdy oceny niżej doskonałej. Zdarzyło jej się przegrać z tego co pamiętam to jedynie z naszą Walhorną a i tak zdania mieliśmy podzielone i gdybym sam miał oceniać obiektywnie to być może miałbym problem. Zatem. Zatem "Malutka" jest przebadana (HDA/ED00/PRA-NN/Cyst.t.III-NN) i póki co czekamy na rozwój wydarzeń. Apropo pręgusa w pierwszej połowie 2019 planujemy również skojarzenie z Walhorną.
Na chwilę pozwólcie Szanowni Państwo ,że wyskoczę z poniższym zdjęciem. Nie pojawia się ono bez powodu a właściwie pojawia z dwoja. Po pierwsze przypomnę wszystkim jak powinien wyglądać mastiff. Drugi raz "po pierwsze" :) muszę wspomnieć ponieważ w sumie to nie wiedziałem o tym ale w rodowodzie naszego Pana Pręgusa mamy na 4 tym pokoleniu Arona. Aron jak zapewne domyślacie się to ten gigant poniżej. Pies w latach swej świetności ważył 120-130 kg (lato -zima). Te psy na starość tak jak i ludzie gubią swoją potęgę ale takie życie. Natury nikt nie oszuka.  Co do Arona to jako drugi powód powiem ,że zamierzamy w przyszłym roku skorzystać z naszych "mrożonek" a na dziś dzień zostało nam tego tylko 5 i być może kolejną "Żoną" Arona zostanie imć Cleo.
Takie plany pisane palcem po nadmorskim piasku to są na razie ale biorąc pod uwagę ,że nikt w Polsce w mastiffie jeszcze o takie krycie w historii mastiffa się nie pokusił to chcielibyśmy i w tym być pierwsi. Oczywiście namawiamy do tego i dla dobra rasy i mastiffa w Polsce byłaby to radość i nasz szacunek dla hodowcy ,który skutecznie sprowadzi na świat taki miot. Tak czy inaczej takie plany.
A wracając do naszej pręgowanej "Świeżynki" ? Masa ludzi z kraju i Europy nas odwiedza . Odwiedza , żeby Go zobaczyć. To nie lada gratka dlatego ,że w Polsce 110kg obecnie pręgowanego samca tej rasy z taką anatomią i wielką głową nie zobaczycie. A powyżej i poniżej to nasze znajome z Finlandii. Jonna Marie i Mia - pozdrawiam serdecznie. Ten uśmiech , to spojrzenie ... Widać ,że Georgie potrafi zachwycić mimo ,że prawdziwy skarb to nie tylko jego anatomia ale jego PSYCHE. A co do ludzi ? Po tym można poznać i prawdziwą pajsę. Tak. Kiedy ktoś "dyma" kilkaset" kilometrów ,żeby się spotkać i nie tak całkiem altruistycznie tylko obejrzeć Twoje psy to jest to prawdziwa "zajeboza" przez kulturalnych ludzi zwana Pasją :) ! Miia była u nas kilka lat temu. Kupiła od nas samca.
Wracając do samego zakupu naszego Georgiego. Zoltan wraz z Żoną i Córką zaserwowali nam węgierskie śniadanie , była okazja porozmawiać. Przekonanie to jedno a pewność co do zakupu to drugie. W dwa miesiące później mały Georgie był już u Nas a jechaliśmy go oglądać pod rumuńską granicę kolejny raz. Była okazja odwiedzić Izę z Januszem w Zawoi. Iza oczywiście przebiła węgierskie śniadanie swoją góralską kolacją :) . Tutaj w Polsce mamy trochę wyższe standardy wynikające z tradycji. Trzeba oczywiście dodać ,że Iza była w kraju pierwszą osoba ,która miała okazję głaskać małego Georgiego. Co do Georgiego.  Był w naszej opinii najbardziej obiecującym szczenięciem w miocie. Mocny kościec perfekcyjna anatomia czaszki, wielka majestatyczna głowa .
Szanowni Państwo ! Wystarczy trochę pojeździć i popatrzeć co stało się w głowami u mastiffa. Długie wąskie kufy, małe czaszki. Dramat ! Masa hodowców i sędziów od tak dawna nie widziała prawdziwej wspaniałej mastiffowej głowy ,że przestali dostrzegać różnice. Współczesny mastiff bardzo często to już zupełnie inna rasa niż klasyczny mastiff "Old-schoolowy". My będziemy jednak nadal trzymać się tradycji. MastineuM jako hodowla , od wielu lat stara się dystansować do średniej i zwykle mamy i oferujemy zawsze "coś" czego nie mają inni. Dziś mamy przyjemność i zaszczyt poinformować o pierwszym w naszej historii miocie mastiffa w kolorze "tiger" po angielsku "brindle" a po naszemu , pręgowany ,który pojawi się z początkiem 2020  .(+48 609 022 286). Anatomia i psychika ojca ale i przyszłej matki miotu wyróżnia naszych przyszłych rodziców . 36 miesięczny Georgie to wspaniała anatomia, mocny kościec , kończyny ale i zjawiskowa głowa i wielkie mocne ale nie otyłe ciało. Mocny kark, wyodrębniona szyja , super linie i proporcje. I ten kolor ! Psychika ? Długo można byłoby o nim pisać. Proponuję obejrzeć filmy z Georgiem . Jest tego masa , praktycznie z całego okresu rozwoju na naszym kanale na Youtubie - profil JJanos. Szukajcie a znajdziecie.
A powyżej i poniżej to nasi goście z Finlandii. Przy okazji polecamy HITO-SUCHI - Reda. Tam zabraliśmy naszych gości i być może tam kiedyś zabierzemy i Was. Kto wie. Niesamowite w tym wszystkim jest to ,że hodowla daje nam możliwość poznawania Was. Na początku jesteście dla nas całkowicie obcy i wielu z Was takimi pozostaje. Niesamowite jest również to ,że poprzez nasze psy niektórych poznajemy , stajecie się dla nas bliscy i często na długo wypełniacie sobą nasze życie...
A poniżej Georgie i Magda L. Regularnie bywa u Nas a fascynacja na jej twarzy zastępuje słowa.
Szanowni Państwo. O Panu "Prędze" powiedziałem już dziś sporo i z pewnością jeszcze do tego wrócimy ale cóż to byłby za artykuł gdybym nie pokazał Wam Matki miotu "B".
Przedstwiam zatem . Imć Cleo. Z ciekawostek powiem ,że jej Matkę mieliśmy u siebie kilka lat temu przez ponad miesiąc na posejsji. Wspaniała. Wspaniała tak jak jej córka Bogi.
Cleo dobrze stróżuje jest łagodna dla innych zwierząt i ludzi a na posesji prezentuje cechy psa stróża.
A poniżej to nasz kilkunasto-miesięczny wówczas Georgie i taka mała uwaga. Kiedy będziecie oglądać tylnie na początek kończyny własnych psów to obejrzycie sobie jak one powinny wyglądać. Patologia jaką można obejrzeć w naszej rasie ma juz od dawna znamiona prawdziwego anatomicznego dramatu. Jeśli natomiast nie zauważycie różnicy , to myślę że dalsze dysputy na ten temat będą stratą czasu. Acha. Apropo prawidłowo wykształconych tylnich kończyn.
Za bardzo kątowana , uniemożliwia prawidłowy ruch i akcję , za bardzo "spionowana" może być "awaryjna". Niezmiennie należy selekcjonować i dążyć do jej prawidłowej anatomii . Nie mają sensu skojarzenia w których podstawowy aspekt anatomii kończyn czyli ich nadmierne "spionowanie" prezentują rodzice szczeniąt.
To samo dotyczy przednich kończyn. Mamy w rasie 90 procent tzw. "French-Type" czyli popularnie "Francuza". Polega to na odstawianiu przez psa łap na zewnątrz począwszy od nadgarstków , gorzej jeśli również od stawów łokciowych i całkowita tragedia jeśli jeszcze to ciągnie się i przechodzi na barki. O co jemu chodzi :) ? No właśnie , o co :). Dobra . Kończę ten temat.
A wracając do wystaw. Być może zauważyliście Szanowni Państwo , że coraz rzadziej można nas zobaczyć na wystawach. To prawda . Jaki powód ? Nie można ukrywać ,że aspekt ekonomiczny istnieje i nie można latami "pompować " w rasę megaton  swojego czasu , energii ale i środków. Fakt promocji mastiffa w kraju polegał na jego pokazywaniu. Każdy chce wypuszczać mioty ale nie każdy chce ponosić tego koszty. Patrząc poprzez pryzmat minionych 19 lat zmieniliśmy podejście i bardziej skupimy się na wystawach zagranicznych i tam będziecie mogli nas oglądać. Zapraszamy również do wspólnych wyjazdów w naszych korowodach.
Poniżej i powyżej nasz Georgie na jednej w Polskich wyjazdówek.
A poniżej to nasz Georgie i jego mała przyjaciółka Gosia , Grytką po Kaszubsku zwana.
A poniżej to kolejna mała przyjaciółka Georgiego .
I wizyta kolejnych "oglądających" naszego Pana Pręgę.
A takich szcześliwych chwil życzymy Wam , kiedy będziecie odbierać Wasze szczenię. Jacek , Lamia , serdecznie pozdrawiam. Dla wszystkich tych ,którzy wytrzymali nerwowo , dla tych którzy doczytali do tego momentu , dla tych którzy próbowali sobie odpowiedzieć na pytanie o co mu k....wa chodzi :) mam poniższe zdjęcia . Cały ten artykuł zmierzał do tego właśnie momentu. Poniżej fota Cleo i Georgiego. Tak właśnie wychodzimy z nimi na spacery. Piękne , zdrowe, majestatyczne !
Szukałem jeszcze zdjęć Kamy z Gorem ale mam tego setki i nie miałem czasu szukać. Póki co najlepszego.
Przyjaciele i rodzina w siedzibie czyli MastineuM pozdrawia.
Z Żoną Asią i naszą Olą.
Imprezowo. W 2020 planujemy zlot dla właścicieli Championów MastineuM na sobotniego Grilla u Michała. Tzn. Michał jeszcze nie wie :).
A poniżej wspaniału prezent od Izy a na nim min.
Interchampionon Joshua vel Gothard MastineuM
pomarańczowy Nestor MastineuM
oraz Ravena the Royal Fortune MastineuM.
Wszyskich właścicielką są Iza i Janusz G. z Zawoi.
Szanowni Państwo. Staramy się wybierać skojarzenia dla siebie i dla Was tak dobrze jak tylko jesteśmy w stanie to robić. Psy ,które oferujemy Wam oferujemy również i sobie dlatego ,że zostawiamy naszych podopiecznych w naszej hodowli. Nasze egzemplarze dobieramy analizując ich rodowody a to wyróżnia nas od większości konkurencji to fakt ,że imiona przodków rodziców naszych szczeniąt to nie tylko wspaniałe i często utytułowane imiona w rodowodach ale znamy te psy z reala, mieliśmy z nimi kontakt , oglądaliśmy je często kilkukrotnie w różnych okresach ich życia. Ocena wizualna daje szansę na ocenę psychiki, motoryki ale i kilku innych aspektów zdrowia. Badamy nasze psy na dolegliwości typowe dla rasy. Georgie i Boglarka mają idealne HD , ED, są przebadane na PRa, Cyst.t III i na tyle na ile gwarantuje nam dzisiejszy stan wiedzy mamy temat ogarnięty. Natomiast zawsze trzeba mieć świadomość ,że hodowla jakiejkolwiek rasy często to taka zabawa w Pana Boga . Ze względu na nasze 18 letnie już doświadczenie z rasą wiemy sporo więcej ale nie wiemy wszystkiego i uświadomić sobie trzeba ,że zwykle zdrowie psa pozostaje często obietnicą a zwykle żaden odpowiedzialny hodowca Wam tego nie zagwarantuje.

Póki co pozdrawiamy a tych ,którzy powoli dojrzewają do kupna mastiffa zapraszamy do działu naszych ogłoszeń. Pamiętajcie Państwo jednak. Nie kupujcie substytutów i nie dajcie nabijać się w butelkę niską ceną. Pozdrawiamy i zapraszamy do nas. Mamy naprawdę co zaoferować....
Od lutego 2020 zapraszamy do odwiedzin
Georgiego możecie obejrzeć na Youtubie - kanał Jjanos

+48 609 022 286

 
Zobacz nasz kanał na youtube
Znajdź nas na FaceBook
Znajdź nas na twiterze